Wyjątkowi Bohaterowie… w świecie Wiedźmina

(English version)

(Inne relacje z tej kampanii: pierwsza sesja „okiem Mistrza Gry”, druga sesja.)

Jak wspomniałem w pierwszym tekście na tym blogu, mam zamiar pisać na różne ciekawe dla mnie tematy. Nadszedł czas na pewną odskocznię od relacji z podróży i zupełnie nowy temat, a mianowicie jedno z moich ulubionych hobby: gry fabularne (ang. role-playing game, w skrócie RPG). Tematu podróży absolutnie nie porzucam, kolejne relacje są tylko kwestią czasu.

Osobom niezorientowanym w temacie RPG gorąco polecam lekturę tego tekstu i obejrzenie tego filmu.

Tymczasem zapraszam zaś do relacji z dwóch sesji rozegranych w systemie o nazwie Wyjątkowi Bohaterowie i Niezwykłe Zagrożenia, po angielsku Outstanding Heroes and Extraordinary Threats, w skrócie OHET (tak jest ta gra najczęściej nazywana, więc i ja będę używał tego skrótu).

Realia, w których toczyła się akcja, to uniwersum znane ze znakomitych książek Andrzeja Sapkowskiego i równie znakomitych (choć niekoniecznie według pana Sapkowskiego) gier wideo o Wiedźminie autorstwa CD Projekt.

Uwaga: książki i gry osadzone w świecie Wiedźmina są pełne okrucieństwa, podczas naszej rozgrywki również go nie zabrakło. Zostaliście ostrzeżeni.

Troje graczy wykreowało następujących Bohaterów:

Kazimierz, dezerter, traper, utrzymujący się z łowiectwa i kuśnierstwa, pochodzący z Buków (w Kaedwen).

Archer7
Źródło: https://pl.pinterest.com/pin/453174781238481408/

Nat, oczytana rivijska kapłanka bogini Melitele, praktykująca zielarstwo i leczenie.

People_Novice_nun
Źródło: https://vignette.wikia.nocookie.net/witcher/images/8/83/People_Novice_nun.png/revision/latest?cb=20080923020303

Mar, lyrijski barbarzyńca z gór, kowal-partacz o gromkim głosie (słowo ,,partacz” użyte zostało w jego historycznym znaczeniu, oznacza rzemieślnika nienależącego do gildii).

Tw3_cardart_northernrealms_crinfrid_reavers_1
Źródło: http://wiedzmin.wikia.com/wiki/Plik:Tw3_cardart_northernrealms_crinfrid_reavers_1.png

Świt, 25 kwietnia 1267 r. Bohaterowie płynęli statkiem do Wyzimy. Na jeziorze rozpętał się sztorm, w wyniku którego fale zmyły ich z pokładu i wyrzuciły na brzeg w nieznanym im miejscu porośniętym rzadkim lasem. Z powodu złej pogody, jedyne co udało się dostrzec Bohaterom, to wzburzone wody jeziora na południowym zachodzie, północnym zachodzie i północy oraz wzgórze na południowym wschodzie. Postanowili wyjść na nie i się rozejrzeć. W międzyczasie burza się skończyła i przestało padać, ale utrzymywał się silny wiatr.

Balaton_pixabay-1280x640

Nim dotarli do szczytu wzgórza, usłyszeli tajemnicze śpiewy i inkantacje. Kazimierz spróbował się podkraść niespostrzeżenie. Nie udało mu się i wpadł prosto na trójkę ludzi składających w ofierze koguta. Na jego widok zaskoczeni chwycili za broń, lecz udało się zapobiec konfliktowi. Zapytani o drogę do Wyzimy, poradzili Kazimierzowi iść brzegiem jeziora na południowy zachód. Oddalił się pospiesznie i wraz z towarzyszami ruszyli we wskazanym kierunku, co po kilku godzinach doprowadziło ich do gęstego lasu. Tam postanowili rozbić obóz. Kazimierz od razu wyruszył na polowanie. Wytropił dorodnego jelenia, ale gdy strzelił do niego z łuku, jeleń został zaledwie zraniony i uciekł. Kazimierz ruszył jego tropem, ale natknął się na dwa wilki i dał za wygraną, wracając do obozu. W międzyczasie Nat znalazła jadalne rośliny, a Mar zbudował szałas. Następnie ufortyfikował go wbijając w ziemie zaostrzone gałęzie i rozpalił ognisko, przy którym cała trójka się wysuszyła i ogrzała.

W nocy wystawili warty. Noc minęła spokojnie, jednak nad ranem okazało się, że Kazimierz poważnie się rozchorował. Nat wyruszyła na poszukiwanie leczniczych roślin, jednak przewróciła się i nadziała na ostrą gałąź. Uzdrowiła się zaklęciem i musiała medytować, by móc je rzucić ponownie. Mar ruszył na polowanie i poszukiwanie ziółek, podczas gdy Kazimierz strzegł obozu i medytującej Nat. W pewnym momencie jego gorączka wzmogła się na tyle, że zaczął majaczyć (a może doznał wieszczej wizji?). Nagle unosił się wysoko ponad lasem. Na północnym zachodzie ujrzał znów wody jeziora, potem w swej wizji przemknął na wschód. Ujrzał elfickie ruiny, a wśród nich krzątające się sylwetki z charakterystycznymi wiewiórczymi ogonami przyczepionymi do czapek. Scoia’tael!

Scoia'tael — kopia

Tymczasem Mar upolował jelenia, tego samego, który został zraniony poprzedniego dnia. Kazimierz, oprawiając jelenia, znalazł w jego żołądku figurkę Melitele, którą po wyczyszczeniu podarował Nat. Bohaterom udało się w końcu znaleźć lecznicze zioła, których Nat użyła na Kazimierzu z taką skutecznością, że nie tylko go wyleczyła, ale i sprawiła, że poczuł się bardziej krzepko niż kiedykolwiek.

W nocy bohaterowie usłyszeli, że ktoś przedziera się przez gęstwinę. Nat zawołała do nieznajomych, powołując się na imię Melitele. Z zarośli wyszła trójka ludzi spotkanych przez bohaterów na wzgórzach. Jeden z mężczyzn był ranny. Okazało się, że to wejoni, kapłani boga Wejopatisa. Twierdzili, że gdy wracali do swojej wioski, zaatakowali ich Scoia’tael, którzy teraz ich gonią. Nat wyleczyła zaklęciem rannego wejona, zgasili ognisko i w ciemności, w milczeniu przygotowali się do walki.

Elfy okrążyły bohaterów i rozpoczęły ostrzał z łuków, krzycząc ,,Bloede Dh’oine! Aelirenn! Shaerrawedd!”.

Sketch730c

Bohaterowie odwzajemnili ostrzał z łuku i procy. Po chwili jeden wejon padł martwy, a pozostała dwójka została ranna, Nat cudem uniknęła poważnej rany. Jednak połowa elfów również została ranna lub okaleczona. Jeden z nich, po tym jak strzała przemknęła mu tuż obok twarzy, spanikował i rzucił się do ucieczki, rujnując morale pozostałych. Barbarzyńca wpadł w szał bojowy i przy użyciu swojego dwuręcznego topora zranił i obalił, a następnie zamienił w krwawą miazgę jednego z elfów. Troje zostało okaleczonych i wziętych do niewoli. Reszta, w większości ranna, uciekła.

Bohaterowie przeszukali schwytane elfy. Znaleźli przy nich między innymi trzy przeszywanice, z których jedną założyła Nat (dotychczas nie miała żadnego pancerza, co o mały włos jej nie zgubiło), linę, którą związali jeńców, łuki, miecze, sztylety, perfumy, trochę orenów i list o następującej treści:

„Do dowódców komand:

Oprócz zabijania Dh’oine, ilekroć okoliczności na to pozwolą, zostawiać ciała w widocznych miejscach i fabrykować ślady wskazujące na to, że zabili ich czarodzieje, wiedźmy, druidzi, driady albo wiedźmini.

Jeśli zabijecie żołdaków różnych Królestw, upozorujcie, że pozabijali jedni drugich.

Nie atakować ludzi diuka Herewarda ani przedstawicieli Kultu Wiecznego Ognia. To nasi pożyteczni idioci, pozwólmy im działać, a zabije się ich później, kiedy przestaną już być użyteczni.

Waszymi najważniejszymi celami są wszelcy ludzcy czarodzieje, bardowie, uczeni oraz inni Dh’oine znani z dobrych relacji ze Starszymi Rasami – oraz ich krewni i przyjaciele.

Wzmocnić agitację w miastach. Nagłaśniać każdy przypadek prześladowania Starszych Ras przez Dh’oine. Wyciszać i łagodzić wszelkie niesnaski między Starszymi Rasami. Zdrajcom Starszej Krwi wymierzać sprawiedliwość, lecz w ten sposób, by nie stali się męczennikami. Przed wymierzeniem im sprawiedliwości należy ich zdyskredytować.

Żołnierzy najlepiej obytych z [plama krwi zasłania kilka słów] oddelegować do mnie, będą potrzebni do godnego uczczenia święta Belleteyn w Wyzimie.

Nie traćcie ducha! Już wkrótce wesprze nas potężny sojusznik. Kto zwyciężył lwy, tym bardziej zwycięży orła czy jednorożca.

Za Aelirenn!

Żelazny Wilk”

Nat, znająca Starszą Mowę, wzięła na spytki dowódczynię komanda, ale przesłuchanie przerodziło się w długą wymianę obelg i złośliwości. W końcu, by sterroryzować elfkę, bohaterowie (czy może antybohaterowie?) postanowili udać, że są kultystami jakiegoś straszliwego kultu, wycięli dwóm elfom na skórze ,,rytualne znaki” i wrzucili ich do ogniska. Mar udał, że zamierza przyrządzić i zjeść nogę zmasakrowanego wcześniej elfa. W efekcie elfka popełniła samobójstwo poprzez odgryzienie sobie języka. Ostatecznie niczego się więc od niej nie dowiedzieli. (Anty)bohaterowie powiesili zwłoki elfki na drzewie i ozdobili je drewnianą tabliczką, na której Nat wyryła w Starszej Mowie napis ,,zdrajczyni Aelirenn”.

Wejoni, wstrząśnięci tą sceną, poszli w swoją stronę (przedtem pochowali swojego poległego towarzysza), by ostrzec swoich pobratymców przed Scoia’tael (a może także naszą drużyną). Bohaterowie zaś, spokojni jak doświadczeni żołdacy, poszli spać. Nat przyśnił się Lwiogłowy Pająk, Coram Agh Tera. Czyżby rozgniewała Melitele i ściągnęła na siebie uwagę złowieszczego bóstwa?

Coram_Agh_Tera
Źródło: https://vignette.wikia.nocookie.net/witcher/images/8/8e/Coram_Agh_Tera.jpg/revision/latest?cb=20080203154219

Rano drużyna wyruszyła w dalszą drogę do Wyzimy. 27 kwietnia do wieczora bez dalszych przygód przebrnęli przez gęstwinę, potem rzadszy las i dotarli na przybrzeżne równiny, gdzie przenocowali. Nat podczas swojej warty usłyszała meczenie. Zignorowała je. Mar podczas swojej warty usłyszał kwilenie i popiskiwanie. Wstał od ogniska i poszedł w tamtą stronę, nie biorąc ze sobą żadnej pochodni ani latarni. Szukał źródła dźwięku, aż je znalazł… rozdeptując pisklę. Drużyna zaniepokoiła się, co będzie, jak matka pisklęcia zorientuje się, co się stało. Jednak nic nie zmąciło nocnej ciszy.

Rankiem 28 kwietnia ruszyli w dalszą drogę. Znaleźli przeszyte elfickimi strzałami zwłoki kilku pasterzy i jednej owcy, którą Kazimierz od razu oskórował, podczas gdy pozostała dwójka pochowała pasterzy. Bez przeszkód przebyli resztę równin. W rzadkim lesie zauważyli w oddali siedmiu jeźdźców zmierzających na południe. Mar zawołał do nich swoim gromkim głosem, na co jeźdźcy… uciekli. Bez dalszych przygód przebyli las, aż pod wieczór wyszli na pola uprawne. W wodach jeziora dostrzegli wrak statku, którym płynęli raptem trzy dni wcześniej.

29175868114_40f6502f10_b

Po zachodzie słońca Bohaterowie dotarli do Podgrodzia, gdzie znaleźli oberżę, gdzie w końcu mogli się zrelaksować.

Places_Outskirts_of_Vizima_Village
Źródło: https://vignette.wikia.nocookie.net/witcher/images/b/b9/Places_Outskirts_of_Vizima_Village.png/revision/latest?cb=20170504025139

Zaraz po wejściu Mara dostrzegł kupiec, któremu Lyrijczyk kiedyś coś wykuł. Kupiec ten był pijany i w bardzo dobrym humorze. Wypytany o wieści, podzielił się szeregiem plotek z szerokiego świata.

W Novigradzie trwają prześladowania nieludzi z inspiracji Kultu Wiecznego Ognia. Królestwa Północy są zalewane tanimi towarami z Nilfgaardu. Król Foltest kazał sformować specjalny oddział do walki ze Scoia’tael pod komendą niejakiego Vernona Roche’a.

9ov6u4lw9tq11
Źródło: https://i.redd.it/9ov6u4lw9tq11.jpg

Niejaki Biały Wilk, znany też jako Rzeźnik z Blaviken, spektakularnie zachlastał w Oxenfurcie kilku morderców, braci Micheletów. Były też wieści bardziej lokalne – na gościńcu grasowała ostatnio banda raubritterów, która potem zwiała wzdłuż brzegu jeziora na północny wschód i wymknęła się pościgowi.

Nat z kolei opowiedziała kupcowi o owcy, która przetrwała atak Scoia’tael na pasterzy i uniknęła pożarcia przez dzikie zwierzęta, a zatem musi być to jakaś nienaturalna owca.

Bohaterowie wynajęli pokój w karczmie za dziesięć orenów i przenocowali, po raz pierwszy nie wystawiając wart, po czym rankiem 29 kwietnia wyruszyli w dalszą drogę. Wkrótce dotarli wreszcie do Wyzimy. Skierowali się do dzielnicy handlowej, gdzie znaleźli sklep z bronią. Tam sprzedali część rynsztunku zdobytego na Scoia’tael.

W1_SS_Wyzima_Handlowa — kopia
Źródło: https://vignette.wikia.nocookie.net/wiedzmin/images/7/7b/W1_SS_Wyzima_Handlowa.png/revision/latest?cb=20150722173151

 

Relacja z kolejnej części przygód Kazimierza, Nat i Mara.

Uzupełnieniem do powyższej relacji jest ten tekst, w którym wyjaśniam, dlaczego wydarzenia na sesji przybrały taki właśnie obrót.

A tu relacja z przygody w Novigradzie z udziałem innych bohaterów oraz scenariusz do tejże przygody.

Zapraszam także na mój fanpage! Oprócz informacji o nowych tekstach planuję udostępniać tam ciekawostki o grach, fantastyce i nauce.

Inne moje teksty na temat RPG:

12 thoughts on “Wyjątkowi Bohaterowie… w świecie Wiedźmina

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s