Powrót do leża sfinksa – relacja z sesji

(English version)

17 marca 2019 r. poprowadziłem drugą sesję „Brązu i Żelaza”, kontynuację „Wyprawy po posąg Posejdona”.

Herosi (w kolejności alfabetycznej):

  • Kassandros – niedoświadczony, lecz honorowy wojownik oddany Atenie, pragnie wyjść z cienia ojca i zdobyć własną sławę
  • Pelagios – człowiek o wielu talentach, para się żeglarstwem, rzemiosłem i medycyną
  • Selina – łowczyni czcząca Artemidę, równie chętnie poluje na zwierzęta, co na okazje do wzbogacenia się

Epejsodion (Scena) I: plany

Archonci Tripolis ogłosili publicznie, że brakuje nabywców na produkowane w mieście wyroby metalurgiczne i Tripolis bardzo potrzebuje partnerów handlowych, a także sojuszników militarnych, ponieważ siły zbrojne miasta są bardzo nieliczne, a z północy dobiegają wieści o inwazji Dorów.

cae3e1c052e57dbbc9f4a3e5debc27e0
Inwazja Dorów. Źródło: https://www.pinterest.com.mx/pin/ARstfj5vZeGk1rGs2g326PpZGar8E2gX5_Xc0adM4gFybuVqo17JyDw/

Wspomnienie bogactw w legowisku sfinksa w podziemiach świątyni Posejdona na wyspie Pelios nie dawało spokoju Pelagiosowi i Selinie. Kassandros zaś pragnął wykazać się w boju. Cała trójka zdawała sobie jednak sprawę, że sfinks jest niezwykle groźnym przeciwnikiem. Pelagios wpadł na pewien pomysł: udał się do archontów Tripolis i poprosił o przekazanie mu do dyspozycji dwóch zbrodniarzy skazanych na śmierć, obiecując że wykorzysta ich w sposób, który przyniesie miastu korzyści. Jego prośba została spełniona i wydano mu dwóch skazańców: Lydosa, obwinionego o morderstwa i Ksenona, oskarżonego o bluźnierstwo. Następnie Pelagios zaopatrzył się w truciznę o działaniu oszałamiającym.

Stasimon (komentarz Mistrza Gry) I:

Przygotowania do tej sesji były naprawdę krótkie i proste. Wiedziałem, że gracze będą chcieli wrócić do sfinksa, więc nie musiałem wymyślać dla nich nowych questów. Bycie Mistrzem Gry jest wygodne, gdy gracze wykazują taką proaktywną postawę! Jedyne, co zrobiłem w ramach przygotowań (zgodnie z wnioskami z poprzedniej sesji) to scalenie „bezpiecznych” i „ryzykownych” zdarzeń losowych w jeden zestaw, podzielony jedynie geograficznie – miałem 16 zdarzeń mogących wystawić na lądzie, 8 na morzu i 8 w ruinach. Ogłoszenia archontów były raczej „zahaczkami” niż rzeczywistymi „questami” – lecz jak się okazało, realizacja własnych pomysłów nie przeszkodziła graczom wziąć ich pod uwagę.

Epejsodion II: drugi rejs na Pelios

Troje Herosów i dwóch spętanych więźniów weszło na pokład „Konika Morskiego” i wyruszyło w znaną już drogę. Wkrótce po opuszczeniu Tripolis pogoda się pogorszyła: silny wiatr poszarpał żagiel „Konika Morskiego”. W tej sytuacji Herosi zapędzili więźniów do wioseł. Wypytali ich także o ich przewiny. Lydos był ponurym mrukiem i nawet nie próbował udawać niewinnego, natomiast Ksenon zaczął gorliwie przekonywać Herosów, że jako odnoszący sukcesy wytwórca amuletów Hefajstosa, stał się uciążliwym konkurentem dla jednego z archontów Tripolis, Damianosa. Damianos przekonał innych, że amulety wyrabiane przez Ksenona przedstawiają Hefajstosa w zniekształcony sposób, są bluźniercze i ściągną na miasto boską niełaskę. Słowa skazańca wydały się Herosom przekonujące, zaczęli się więc wątpić, czy faktycznie zasłużył on na karę, i to najsurowszą z możliwych. Nieco później, Herosom ukazał się tryton, przyjaźnie nastawiony ze względu na spoczywające na Herosach łaski Posejdona. Pelagios poczęstował trytona winem i wciągnął w rozmowę na temat możliwych relacji handlowych obu ludów. Napotkany osobnik obiecał przedstawić swoim ziomkom tę propozycję.

Tryton
Tryton. Źródło: https://pl.pinterest.com/pin/554153929148292022/?lp=true

Stasimon II:

Poszarpanie żagla i spotkanie z trytonem były efektami rzutów na zdarzenia losowe, po jednym na każdy z dwóch „morskich” hexów, które musieli przebyć Herosi, by dotrzeć na Pelios. Relacja Ksenona była czystą improwizacją z mojej strony – pomyślałem, że będzie ciekawie jeśli wina jednego ze skazańców okaże się wątpliwie. Dość nieoczekiwanie, ta zaimprowizowana opowieść zainteresowała graczy na tyle, że chcą by wątek Damianosa był głównym wątkiem następnej sesji! Tak więc tym razem czeka mnie znacznie więcej pracy nad przygotowaniem odpowiednio soczystej intrygi…

Epejsodion III: na Pelios

Po całym dniu morskiej podróży, Herosi postanowili przenocować od razu po przybiciu do brzegu. By zniechęcić więźniów od ewentualnych planów ucieczki, Selina zademonstrowała im swoją celność. Herosi kolejno obejmowali wartę. Kassandros podczas swojej warty zauważył jelenia, uciekającego przed taurogiem. Jakiś czas później, gdy zastąpiła go Selina, taurog ukazał się ponownie, dźwigając upolowane zwierzę. Tym razem zauważył on Selinę, ucieszył się na jej widok i zaprosił Herosów do ich wioski następnego dnia. Podczas warty Pelagiosa deszczowa pogoda ponownie dała się we znaki Herosom. Rankiem Herosi postanowili udać się do ruin omijając wioskę taurogów, gdyż nie byli pewni jak istoty zareagują na więźniów. Przemierzyli zatem nieznaną im dotychczas część wyspy. W pewnym momencie Selina odniosła wrażenie, że są obserwowani, lecz w polu widzenia nic nie przykuło jej uwagi, oprócz pewnego ciemnego i niemal bezlistnego (w odróżnieniu od pozostałych) drzewa. Gdy zaczęła skradać się w tamtym kierunku, usłyszała szum gałęzi, który wydawał się brzmieć jak jakieś słowa… Po chwili zorientowała się, że bezwiednie idzie w stronę drzewa. Udało się jej odzyskać panowanie nad sobą i szybko wróciła do towarzyszy, niemniej była zauważalnie oszołomiona. Zdecydowali się ominąć tajemnicze drzewo bardzo szerokim łukiem.

evil_tree_by_saraforlenza_d7pqh28 — kopia
Źródło: https://www.deviantart.com/saraforlenza/art/Evil-Tree-466488800?q=gallery:Fantasy-NPC/43269336&qo=148

Stasimon III:

Dla każdej z trzech wart Herosów wykonałem rzut na zdarzenie losowe. Dwukrotnie z rzędu wypadł wynik „myśliwi”, lecz ponieważ z poprzedniej sesji wynikało jasno, że wyspa jest mała i nie zamieszkują jej ludzie, zdecydowałem się zintepretować to jako spotkanie z taurogiem. Gracze zastanawiali się, czy istoty nadal będą przyjaźnie nastawione i przez chwilę kusiło mnie, by wykonać rzut na ich relację, jednak zaniechałem tego, uznając że skoro Herosi nie zrobili niczego, co mogłoby rozjuszyć taurogi, ich ewentualna wrogość byłaby ciężka do wytłumaczenia. Zgodnie z sugestią Nathana (autora Freeform Universal RPG) wyrażoną w komentarzu do anglojęzycznej wersji relacji z poprzedniej sesji, przy każdym spotkaniu losowym jedno z graczy wykonywało rzut, kto pierwszy zauważy drugą stronę. Gracze mieli szczęście i przez całą sesję tylko raz Herosi zostali zauważeni pierwsi – przez wracającego z łowów tauroga, który i tak był przyjaźnie nastawiony. Po zbliżeniu się do tajemniczego drzewa, graczka kierująca Seliną musiała wykonać rzut utrudniony, by ustalić czy uda się jej oprzeć jego hipnotyzującemu wpływowi. W pierwszej chwili uzyskała wynik „nie i”, jednak zużyła punkt FU, by wykonać przerzut i udało jej się uzyskać wynik „tak, ale”. Zinterpretowałem go jako odzyskanie kontroli, jednak wpływ drzewa zostawił (na krótko) ślad w postaci oszołomienia. Gdyby nie ten przerzut, wydarzenia mogłyby przybrać znacznie bardziej dramatyczny (a może wręcz tragiczny) obrót.

Epejsodion IV: konfrontacja

Herosi i więźniowie dotarli do ruin. Przemykali wzdłuż ścian, kierując się w stronę świątyni Posejdona. W jednym z domostw Pelagios zauważył glinianą tabliczkę pokrytą pismem linearnym. Jako jedyny piśmienny członek drużyny, przeczytał ją i dowiedział się, że przed wieloma laty Pelios łączył sojusz z Egiptem. Nieco dalej Kassandros zauważył przed sobą żołnierza, który… przeszedł przez ścianę. Niepewni nastawienia ducha, Herosi unikali kontaktu z nim, co nie było łatwe, gdyż ujrzeli go jeszcze dwukrotnie (on jednak ich nie zauważył, a przynajmniej na nich nie zareagował). W końcu weszli do świątyni Posejdona. Tam Herosi zmusili Lydosa do połknięcia woreczków z trucizną, licząc na to, że zadziała ona na sfinksa, jeśli ten pożre skazańca. Jednocześnie obaj więźniowie dostali broń i usłyszeli, że jeśli wyjdą żywi ze spotkania ze sfinksem, odzyskają wolność. Cała piątka zeszła do podziemi świątyni. Sfinks zadał Lydosowi zagadkę, a gdy ten nie umiał odpowiedzieć, rzucił się na niego. W tym momencie zainterweniował Kassandros, wbijając włócznię w bok potwora. Selina zaś wpakowała w niego strzałę. Lydos również stanął do walki, lecz pazury sfinksa zadały mu ciężkie rany. Pelagios i Ksenon nie podjęli żadnych działań, a po chwili Kassandros dokończył krwawego dzieła, dobijając sfinksa. Wtedy zadał mu zagadkę: „Co to jest: wielkie, tępe i leży martwe?”. Sfinks nie odpowiedział, więc Herosi rzucili się do plądrowania jego skarbów. Pelagios jednak w pierwszej kolejności skupił się na opatrywaniu Lydosa i ledwo udało mu się go ustabilizować. Oprócz mnóstwa kosztowności, Selina znalazła wytrychy, a Kassandros, dziwny, lekki worek, który prawie otworzył, zanim w ostatniej chwili Pelagios zorientował się, że worek zawiera Oddech Hypnosa. Sam Pelagios znalazł zaś inny skarb, a mianowicie Kaduceusz Hermesa. Obładowani łupami i dźwigający nieprzytomnego Lydosa Herosi wyszli ze świątyni… i ledwie uniknęli spotkania z duchem. Nieco dalej Kassandros w porę wypatrzył znany z poprzedniej wyprawy dom, gdzie spała nietoperzopodobna istota. Gdy już prawie opuścili zrujnowane miasto, Kassandros nieopatrznie oparł się o nadgryzioną zębem czasu ścianę budynku, która zawaliła się na niego. Jedynie względy Ateny, o które zadbał jeszcze przed wyruszeniem na poprzednią wyprawę, uchroniły go przed ranami. Tym niemniej, osypująca się ściana obudziła niedawno ominiętego potwora, który ruszył na poszukiwanie źródła hałasu. Herosi rzucili się do ucieczki, zakończonej powodzeniem, choć Pelagios i Ksenon, jako najbardziej obciążeni i idący z tyłu byli bliscy paniki. Kawałek za miastem Selina zauważyła w oddali nieforemną kamienną postać, jakby niedokończony pomnik. Na wszelki wypadek Herosi ominęli ją z daleka i w końcu dotarli do wioski taurogów.

Atalanta concept art — kopia
Selina. Źródło: https://vignette.wikia.nocookie.net/mitologia/images/5/50/Atalanta84212964.jpg/revision/latest?cb=20160505135914&path-prefix=pl

Stasimon IV:

Osiem zdarzeń losowych przewidzianych dla ruin było chyba zbyt małą liczbą, ponieważ jedno z nich (duch) wypadło aż trzykrotnie. Spotkanie ze sfinksem od strony „mechanicznej” wyglądało następująco:

  1. Rzuciłem za Lydosa, czy uda mu się rozwiązać zagadkę (rzut utrudniony, wynik „nie i”). To jeden z rzadkich przypadków, kiedy taki wynik był zgodny z nadziejami graczy 🙂
  2. Kassandros wykonał test walki wręcz, miał aż osiem Atrybutów zwiększających jego szanse, więc mimo pięciu utrudnień wynikających z Atrybutów sfinksa był to rzut ułatwiony, wypadł wynik „tak i”, więc sfinks został ranny oraz zdezorientowany.
  3. Selina wykonała test walki dystansowej, miała cztery Atrybuty zwiększające jej szanse, a utrudnienia były tylko dwa (nie wszystkie Atrybuty sfinksa miały zastosowanie przy obronie przed atakiem dystansowym, ponadto był już w tym momencie ranny). Wynik „tak”, sfinks zdobył kolejną ranę.
  4. Wykonałem test walki wręcz za Lydosa. Uznałem, że ma dwa ułatwienia (w tym jedno za miecz wręczony mu przed walką przez Kassandrosa) oraz trzy utrudnienia wynikające z Atrybutów bliskiego już śmierci, lecz nadal groźnego sfinksa. Wynik „nie” oznaczał, że Lydos został ranny.
  5. Pelagios nie podjął żadnej akcji, uznałem że sfinks jest zbyt zaabsorbowany Kassandrosem i Lydosem, by atakować Pelagiosa (w przeciwnym razie gracz musiałby wykonać rzut).
  6. Kassandros wykonał kolejny test walki wręcz, tym razem miał jeszcze więcej ułatwień (ze względu na rany sfinksa), więc bez trudu uzyskał kolejny wynik „tak i”, co oznaczało śmierć sfinksa.

W drodze powrotnej z ruin Kassandros dwukrotnie odniósł sukces w testach spostrzegawczości (dlatego ominął ducha i nietoperzopodobną bestię), za trzecim razem nie zauważył jednak w porę grożącej zawaleniem ściany. W tym momencie popełniłem błąd, ucieczka przed obudzoną bestią była stanowczo za łatwa. Zmuszenie graczy do walki dodałoby sesji więcej emocji, tym bardziej że po chwili Selina również odniosła sukces w teście spostrzegawczości przy spotkaniu z kamienną figurą. Muszę trochę utrudnić te testy spostrzegawczości…

Epejsodion V: powrót do Tripolis

Zgodnie z zaproszeniem, taurogi gościnnie przyjęły Herosów. Pelagios zajął się leczeniem Lydosa (zadbał też, by więzień zwymiotował połknięte wcześniej woreczki z trucizną), a następnie naprawą żagli „Konika Morskiego”. Herosi zawarli też z taurogami sojusz w imieniu Tripolis: istoty dostaną wysokiej jakości broń i narzędzia, a w zamian część z nich uda się do Tripolis by bronić miasta przed jego wrogami. Ksenon został na wyspie, Lydos zaś został wysadzony na lądzie przed dotarciem do miasta. Herosi przekazali miastu dużo skarbów, co spotkało się z wielkim entuzjazmem, podobnie jak wieści o umowie z taurogami. Kolejne tygodnie upłynęły dla miasta pomyślnie, skupiono się na budowie fortyfikacji oraz dalszym zwiększaniu produkcji. Herosi zaś zaczęli bliżej przyglądać się archontom, w szczególności Damianosowi…

Exodos:

Rzut na „pomyślność” miasta przyniósł wynik „tak i” – co nie było zaskoczeniem, zważywszy że działania Herosów przyniosły dodatkowe ułatwienia. Pozycja Herosów bardzo wzrosła w ciągu dwóch pierwszych sesji, ale czy jest już wystarczająco mocna, by mogli wmieszać się w sekretne sprawy archontów? Czas pokaże…

Wszelkie pomysły, jak rozwinąć wątek Damianosa będą bardzo mile widziane 🙂

***

Inne moje teksty na temat RPG:

 

12 thoughts on “Powrót do leża sfinksa – relacja z sesji

  1. Bardzo fajna sesja. Zbudowałeś ciekawy świat oferujący graczom całe mnóstwo przygód. Masa rdzennie greckich motywów kulturowych dodatkowo cieszy.

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s