Psy w Winnicy – relacja z pierwszej sesji (PL)

(English version)

23 czerwca 2019 r. w ramach inicjatywy “Czas na Przygodę”, organizowanej przez stowarzyszenie Avangarda, zagrałem w grę fabularną o nazwie Psy w Winnicy (ang. Dogs in the Vineyard) autorstwa Vincenta Bakera. Polecam tę recenzję owej gry. W skrócie, gracze wcielają się w niej w tytułowe Psy, czyli członków quasi-mormońskiej quasi-inkwizycji w realiach nawiązujących do stanu Deseret w latach 40. XIX wieku, z dość subtelnymi elementami fantasy.

Psy-w-winnicy-_bc27543
Okładka polskiego wydania, źródło: https://polter.pl/rpg/Psy-w-winnicy-c27543

Mistrzynią Gry była Aleksandra Sontowska, autorka bloga Naked Female Giant. Graczy było troje, wykreowaliśmy postacie o imionach: siostra Caroline, brat Jozjasz i brat Hiram (moja postać).

Przygoda zaczęła się od tego, że po wielu miesiącach podróży nasi bohaterowie wrócili do Bridal Falls, miasteczka, w którym wyszkolono ich na Psy. Okazało się, że tuż przed ich przybyciem ktoś poderżnął gardło innemu Psu, bratu Dalilowi. Bohaterowie uratowali go w ostatniej chwili, między innymi dzięki śpiewaniu psalmów. Co ciekawe, brat Ebenezer, najwyższy rangą lokalny kapłan, a zarazem ojciec Caroline, nie przyłączył się do śpiewu.

Bohaterowie się rozdzielili: brat Jozjasz ze strzelbą w ręku czuwał nad rannym (obawialiśmy się, że morderca może próbować „dokończyć dzieło”), tymczasem brat Hiram i siostra Caroline rozpoczęli śledztwo.

Siostra Caroline zaczęła od rozmowy ze swoją matką, siostrą Lilah. Po długiej i burzliwej rozmowie, dowiedziała się, że brat Ebenezer ostatnimi czasy chciał wziąć kolejną żonę – siostrę Fidelię (lokalną nauczycielkę), lecz ta odrzuciła jego zaloty. To właśnie pod drzwiami pokoju siostry Fidelii znaleziono wykrwawiającego się Dalila. Siostra Caroline postanowiła porozmawiać z ojcem.

Tymczasem brat Hiram poszedł rozmówić się z siostrą Fidelią. Jego dawna nauczycielka wyraźnie się obawiała, świadoma, że w oczach wielu jest podejrzana o próbę morderstwa. Brat Hiram zapewnił ją jednak, że chce dokładnie poznać sprawę i nie jest skłonny pochopnie rzucać oskarżeń. Siostra Fidelia otworzyła się i powiedziała, że wszystkie lokalne uczennice zwykły ją traktować jak swoją powiernicę, ale ostatnimi czasy trzy z nich – siostry Azubah, Bedelia i Submit zaczęły jej unikać. Brat Hiram wrócił do brata Jozjasza.

Siostra Caroline odbyła rozmowę z ojcem. Była znacznie trudniejsza niż wcześniejsza rozmowa z matką. Brat Ebenezer upierał się, że wina siostry Fidelii jest oczywista. Gdy Caroline uparcie drążyła temat, za oknem rozległ się grzmot gromu i zaczęło padać, choć jeszcze przed chwilą na niebie nie było nawet jednej chmury. Brat Ebenezer, wykazując nadnaturalną siłę, wyrzucił córkę z pokoju. Ze zgrozą uświadomiła sobie, że wspierają go siły nieczyste i nie zdecydowała się eskalować konfliktu samodzielnie.

Tymczasem rozmowę brata Hirama z bratem Jozjaszem przerwało przybycie siostry Azubah, która chciała zmienić opatrunki rannego brata Dalila. Mężczyźni doznali dziwnych sensacji – poczuli niebiańskie zapachy, a uroda siostry Azubah zaczęła im odbierać zdrowe zmysły. Brat Jozjasz uległ urokowi, ale brat Hiram oparł się mu i w ostrych słowach usiłował przywołać oboje do porządku, a także przycisnąć Azubah, by wyznała, co wie o ostatnich wydarzeniach. Wówczas ona wyciągnęła nóż, lecz Hiram nie dał się zaskoczyć i wyciągnął rewolwer. Wówczas Azubah zaniechała ataku, lecz brat Jozjasz ciągle pozostawał pod jej wpływem. Zaczął celować ze swojej strzelby w Hirama, któremu jedynie z najwyższym trudem udało się go przywołać do porządku.

Wówczas do pomieszczenia wpadła siostra Caroline. Wspólnie przycisnęli siostrę Azubah, która wyznała, że brat Ebenezer, korzystając ze swojego autorytetu, przekonał ją oraz siostry Bedelię i Submit, do współżycia. Brat Dalil dowiedział się o tym i opętana Azubah usiłowała go zabić, by chronić swojego mistrza i kochanka.

Bohaterowie zapoznali ze swoimi odkryciami brata Corneliusa, drugiego najwyższego rangą lokalnego kapłana i przekonali go, że tolerowanie sytuacji jest niedopuszczalne. Wspólnie osaczyli brata Ebenezera. Zmusili go do porzucenia swych funkcji – resztę życia ma spędzić w areszcie domowym, pilnowany przez żonę i najstarszego syna, który oficjalnie przejął funkcję głowy rodu. Siostry Azubah, Bedelię i Submit odesłano do ich rodzinnych miejscowości. Zdecydowali się nie upubliczniać tego, co się stało, by nie zrujnować reputacji dziewcząt. Czy postąpili słusznie? Być może czas pokaże…

***

Komentarz gracza:

Sesję uważam za bardzo udaną, choć w pewnym momencie zaczęło brakować nam czasu i końcówka była nadmiernie przyspieszona. Akcja była dynamiczna i dramatyczna – wprawdzie nie doszło do walki na śmierć i życie, ale niewiele brakowało.

Jak wspomniałem, w grze występują elementy fantasy, w tym demony. Nie są one jednak materialne i nie zaatakują Bohaterów Graczy bezpośrednio, natomiast mogą na różne sposoby wzmacniać grzeszników (stąd nadludzka siła brata Ebenezera i nieodparty urok siostry Azubah). Ich działaniu towarzyszą niezwykłe zjawiska, jak wspomniana ulewa z bezchmurnego nieba. Bardzo mi się podoba takie podejście, Zło jest tu znacznie subtelniejsze niż w wielu innych grach.

Co może niektórym przeszkadzać, do gry potrzebne jest więcej kostek, niż do jakiegokolwiek innego znanego mi systemu. Nawet po 10 sztuk k4 (kostek czworościennych), k6, k8 i k10 może nie wystarczyć. Zastanawiam się na ile można zrekompensować brak fizycznych kostek aplikacjami w rodzaju RPG Simple Dice…

noname-1340x600
Źródło: https://mammothgamers.com/2017/02/best-rpg-dice/

Od dawna chciałem poznać Psy w Winnicy (co możecie zobaczyć w moich RPG-owych planach na 2019 rok) i wreszcie się to udało. Gra jest niesamowita, jedyna w swoim rodzaju – ma to też pewną wadę, mianowicie dopiero w połowie sesji w pełni zrozumiałem jej zasady. Bardzo chciałbym w nią jeszcze zagrać, a może też poprowadzić – o dziwo, bycie Mistrzem Gry wydaje się w tym przypadku prostsze niż w większości innych znanych mi systemach – choć w przyszłości mogę stwierdzić, że to wrażenie było bardzo mylące.

Gorąco zachęcam do zapoznania się z Psami w Winnicy. Myślę jednak, że warto by Mistrz Gry choć raz sam wcześniej zagrał w tę grę u kogoś, kto ma już z nią doświadczenie. Zasady są bowiem niezbyt intuicyjne. W wielu innych grach, jeśli chcemy przekonać inną postać do naszych racji, wykonujemy pojedynczy „rzut na perswazję”. W tej grze jest to znacznie bardziej skomplikowane i dramatyczne. Jeśli graliście w Divinity: Grzech Pierworodny, to z pewnością pamiętacie, że różnice zdań rozstrzyga się mini-grą „papier, nożyce, kamień”. W Psach w Winnicy załatwia się to iście pokerową rozgrywką, z podbiciami i blokami, z tym że zamiast kart używa się kostek. To może być ciężkie do wyobrażenia, najlepiej po prostu zobaczyć to w praktyce.

Mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś na pustyniach Utah! W końcu zło nie śpi…

***

Inne moje teksty na temat RPG:

 

7 thoughts on “Psy w Winnicy – relacja z pierwszej sesji (PL)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s